Jedno z nielubianych słów podczas zawierania ślubu ostatnio staje się coraz bardziej popularne. Podpisujemy z konieczności lub na wypadek gdyby coś nie poszło tak jak zakładaliśmy. Intercyza staje się popularna w środowiskach gdzie rozwody są coraz częściej spotykane lub zawieramy kolejny ślub. Intercyza jest też pewnego rodzaju ochroną jednego małżonka od problemów finansowych mogących zaistnieć przy prowadzeniu własnej działalności gospodarczej przez jednego z nich.
Czasem druga osoba może to odebrać jako brak zaufania i chęci do budowania wspólnej przyszłości. Skoro wszystko mamy osobno to łatwo możemy się rozstać.
Według polskiego prawa małżonków po ślubie łączy ustawowa wspólnota majątkowa. Jeżeli chcemy, żeby było inaczej, musimy odwiedzić notariusza najpóźniej dzień przed ślubem i spisać intercyzę.
Intercyza to termin przyjęty dla umowy przedślubnej. Jeżeli przyszli małżonkowie postanowili, że chcą mieć rozdzielność majątkową, wówczas trzeba sporządzić odpowiedni akt notarialny, który nabierze mocy prawnej w dniu ślubu. Gdyby z jakichś powodów do ślubu między tymi osobami nie doszło, dokument jest nieważny i można go wyrzucić. Aby intercyza była ważna dwoje małżonków musi wyrazić zgodę i ją podpisać.